Wszystkich Świętych - znanych i anonimowych, dawnych i współczesnych Kościół uroczyście wspomina 1 listopada.
Uroczystość Wszystkich Świętych nie jest - jak czasem się myśli - "Świętem Zmarłych".
W dniu Wszystkich Świętych Kościół raduje się z faktu, iż bardzo wielu naszych zmarłych dostąpiło już zbawienia i przebywa u Boga w niebie.
Radujemy się z wielkiej rzeszy świętych, o których pamięć wśród ludzi nieraz zaginęła.
Uroczystość Wszystkich Świętych - jak każde święto w Kościele - ma charakter bardzo radosny.
Niektóre imiona i życiorysy świętych są znane, gdyż zostali oni oficjalnie ogłoszeni takimi przez Kościół.
I tak, jak w ciągu roku mamy uroczystości ku czci poszczególnych świętych czy błogosławionych, tak w tym dniu czcimy na raz wszystkich, którzy już osiągnęli wieczne szczęście przebywania z Bogiem w niebie.
Kościół wspomina nie tylko tych znanych nam z imienia, ale także wszystkich wiernych zmarłych, którzy już osiągnęli zbawienie i przebywają w niebie. Widzi w nich swoich orędowników u Boga i przykłady do naśladowania.
Uroczystość Wszystkich Świętych różni się od Dnia Zadusznego (Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych) przypadającego na 2 listopada.
Uroczystość przypadająca na 1 listopada wyraża powszechne powołanie do świętości.
Wskazuje na hojność Pana Boga i pogłębia nadzieję, że wszelkie rozstanie nie jest ostateczne, bo wszyscy są zaproszeni do domu Ojca.
Razem jednak Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny przypominają prawdę o wspólnocie Kościoła, obejmującej świętych w niebie, pokutujących w czyśćcu i żyjących jeszcze na ziemi.
Wśród tych trzech stanów Kościoła dokonuje się, poprzez modlitwę, pamięć czy ofiarę, ciągła wymiana dóbr duchowych. W tej łączności wyraża się świętych obcowanie.
Natomiast Halloween jest to festiwal pochodzący ze Szkocji - obchodzony w wigilię Uroczystości Wszystkich Świętych czyli 31 października.
W świecie okultyzmu nosi nazwę Samhain. Elementy tradycji wywodzą się z ceremonii Druidów (zakon starożytnych kapłanów celtyckich).
Obrządki religijne Druidów odbywały się w dąbrowach leśnych, czcili oni dąb i jemiołę, obserwowali gwiazdy, wierzyli w wędrówkę dusz i uprawiali magię. Żyli w czasach przedchrześcijańskich.
31 października w tradycji pogańskiej ponad 2 tys. lat temu to ostatni dzień roku, który świętowano potrójnie: - żegnano lato, witano zimę i obchodzono święto zmarłych.
Święto Halloween zapoczątkowali Celtowie, którzy zamieszkiwali dzisiejsze tereny Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i płn. Francji. Celtyccy kapłani nazywani Druidami czcili boga śmierci Samhain.
To święto trwało dwa dni aż do 1 listopada.
Zgodnie z wierzeniami Celtów Samhain, bóg śmierci kontrolował duchy umarłych i mógł pozwolić im odpoczywać w spokoju lub tej nocy z 31.X./ 1.XI uwalniał. 31.X.
Samhain zgromadzał wszystkie duchy zmarłych, którzy odeszli w danym roku. Aby spłacić dług za swoje grzechy te dusze były wysyłane w ciała zwierząt.
Im więcej grzechów na koncie – tym mniejsze zwierzę. Duchy zmarłych musiały włóczyć się po ziemi.
Celtowie wierzyli, że przez dary i ofiary ich grzechy mogły być przebłagane i dusze uwolnione by osiągnąć niebieską nagrodę.
Jedynym, który miał prawo sądzić i wydać wyrok w jakiej formie mieli dalej egzystować, czy to w ciele zwierząt, czy w ciele niebieskim w niebie był Samhain.
Halloween był czasem gier i zabaw i rytuałów zawierających metody przepowiadania przyszłości dla młodych ludzi i ich małżeństwa.
Skąd się wzięła tradycja lampionów z dyni?
Tradycja mówi, że irlandzki mężczyzna o nazwisku Jack był pijakiem i za bardzo zły by pójść do nieba oraz, ze wyrzucono go z piekła, za sztuczki z diabłem i został skazany na wędrówkę po ziemi.
Szatan wyganiając go dał mu kawałek palącego się węgla z ogniska. Jack włożył go do niedojedzonej połowy swojej ogromnej rzepy. Dzięki światłu z jarzynowej latarni Jack wyruszył na swoją próżną wędrówkę w poszukiwaniu wiecznego miejsca zatracenia.
Szkoci przywieźli tę tradycję do Ameryki gdzie dynia zastąpiła rzepę, w której rzeźbiono głowę Jacka Lanterna.
Dlaczego specjalne kostiumy w halloween?
Celtowie wierzyli, że duchy zmarłych, które zostały uwolnione kręciły się wokoło tej nocy. Jeżeli ktoś ubrał czarny kostium miał zmylić zmarłego ducha, który myślał, że to jeden z duchów i pozostawiał takiego człowieka w spokoju.
W średniowieczu, erze czarów, ludzie kultywowali praktyki Halloween. Nazwano go Nocą CzarówW. Diabeł i jego naśladowcy mogli zebrać się razem, by w przeciwieństwie do Kościoła katolickiego (w którym obchodzono 1 listopada jako Dzień Wszystkich Świętych), wyśmiewać się z tego przez czynienie swoich praktyk.
Doreen Irving praktykowała okultyzm. Po nawróceniu napisała książkę „Uwolniona, by służyć Chrystusowi”. Z jej punktu widzenia tragicznym faktem jest, że wielu ludzi praktykuje zdawałoby się całkiem niewinne rzeczy i nie zdają sobie sprawy, że ocierają się o granice okultyzmu. Jednym z przykładów jest Halloween.
W swojej książce pisze: „Prawdziwi czarodzieje cieszą się, gdy chrześcijanie biorą udział w demonicznych tradycjach. Bardzo często demony mają przez to dostęp do wielu ludzi”.
Trzeba też sobie uświadomić, że wieczory halloween'owe urządzane są w szkołach, klubach, pubach, mówiące tylko o „dobrej zabawie” mogą być pierwszym krokiem do inicjacji w świat okultystyczny czy demoniczny; już same znaki i symbole, jak śmierć, krew albo duchy otwierają na rzeczywistość duchową, która może prowadzić do zatracenia ich właściwego znaczenia.
Mając na uwadze powyższe informacje, warto zdać sobie sprawę, że promowanie pogańskich zwyczajów będzie prowadziło do pomieszania pojęć i niezrozumienia głębi uroczystości Wszystkich Świętych oraz wspomnienia wszystkich wiernych Zmarłych. Dlatego warto troszczyć się nieustannie o właściwe i prawidłowe przekazywanie i przeżywanie tej pięknej katolickiej i polskiej tradycji, jaką jest modlitwa wypraszająca wstawiennictwa świętych oraz modlitwa za zmarłych.